spektakl który bardzo chcieliśmy zrobić. Podobają nam się legendy Or-Ota. Może dlatego że nie mieszkamy w Warszawie od urodzenia, staramy się dostrzec w Niej czar i magię które /zdaje się/ utraciła w burzliwych dziejach poprzedniego wieku. To rodzinne miasto naszych dzieci. Odnajdujemy więc dla nich i dla siebie magię tego wspaniałego miasta. Nie jest łatwo, bo po wyjściu z domu pierwszym widokiem który pada nam na oczy jest Pałac Kultury. Nowy Świat, Chmielna, Praga, Wisła, są tu wspaniałe miejsca.
A czemu Syrenka jest godłem i symbolem ? Dlaczego nie pokazuje się – na razie – warszawiakom? To dobrze, czy źle?